Tyle , ile chcę.

23:00:00

W sumie nie mam sensownych zdjęć aby tworzyć ten post. Tak właściwie w ogóle miałam nic nie wstawiać ale poczułam , że muszę z siebie wszystko "wylać".

Dokładnie rok temu cierpiałam na depresję. Plany na przyszłość nie wypaliły, wszystko  co się starałam obróciło się w pył i zostałam z niczym. Przez parę miesięcy czułam się źle, uśmiechałam się do ludzi bo wypadało, udawałam, że jest wszystko w porządku a nie było. Walczyłam z tym wszystkim co się wydarzyło, walczyłam sama ze sobą. Rok temu nie widziałam nawet zarysu swojej przyszłości , nie podejrzewałam , że z tego wyjdę a dziś stwierdzam, że taka sytuacja była mi potrzebna.  Mocno zawęziła grono osób którym ufam , sprawiła , że zaczęłam pracować nad sobą i swoim charakterem. Na początku była huśtawka nastrojów,najpierw gniew potem płacz ale wybrnęłam. Wbrew pozorom , gdy byłam w jednej z ciężkich chwil w swoim życiu, to  wypięły się na mnie osoby, które mieniły się przyjaciółkami. Jedna zamiast wesprzeć krzyczała, że to nie koniec świata ( mówiła, to osoba , której największym problemem w życiu był brak faceta) a druga rozwijała swój związek więc nie miała czasu na "pierdolety". Najgorsze w tym wszystkim było to, że ja poświęcałam im mnóstwo czasu a gdy  pierwszy raz od 6 lat potrzebowałam pomocy , chętnych nie było, ale do rzeczy. Cieszę się, że jestem w tym miejscu w którym jestem i wspierają mnie głownie kumple (mocno zraziłam się do kobiet,dlatego dopuszczam do siebie te które są wobec mnie w porządku). Poukładałam w swojej głowie pewne sprawy,  cieszę się , że w końcu zrozumiałam , że nie powinniśmy kierować się zdaniem innych i starać się o znajomość , która jest jednostronna. Róbmy , to co sprawia nam radość , to z czego czerpiemy mnóstwo energii i pielęgnujmy relacje, które dają nam tyle samo ile my w nią wkładamy. Odżyłam , naprawdę widzę sama po sobie, że mocno odżyłam i uśmiech towarzyszy mi prawie każdego dnia a Wielkanoc , była dla mnie jedną z najbardziej udanych. Nie brakuje mi ludzi  od których się odcięłam , może to zabrzmi źle ale w końcu zaczęłam myśleć bardziej egoistycznie. Bardziej skupiłam się na sobie a nie na pomaganiu innym wyjść z gównianej sytuacji , bo niby z jakiego powodu miałabym to robić? Jestem prostolinijna , może to dobrze a może źle. Nie lubię nawarstwiania afer i nagłego braku kontaktu, staram się wyjaśniać wszystko na gorąco i nie kolekcjonować urazy.

Wierzę w to, że ludzie których poznajemy nie staja na naszej drodze bez powodu i nie żałuje spontanicznych spotkań, które dały mi możliwość poznania wartościowych osób. Nie ważne jaki mają status społeczny, jak wyglądają i ile mają lat. Ważne, że są przy mnie.

"...A ja tyle, ile chcę
Tyle właśnie mam
Wcale nie zazdroszczę,
Bo nie mam takich potrzeb
Nie potrzebuje więcej niż podpowiada mi serce.."



















Red jacket - Bershka
Blouse - Zara 
Jeansy & bag - Stradivarius
Shoes - H&M



You Might Also Like

6 komentarze

  1. Genialny post :)
    Obserwuje i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny zestawik :) Pięknie wyglądasz!
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś moją 500 obserwatorką! Proszę napisz do mnie na melodylaniella@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurteczka jest z tego roku ? Bo jest cudowna, ma piękny kolor i model <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie, kupiłam ją dwa lata temu :C :*

      Usuń

Katalog blogów

Katalog-blogow.pl

Like me on Facebook

Flickr Images