Valentines outfit.

17:54:00

Hej! Generalnie nie przepadam za walentynkami, właściwie chyba od zawsze miałam z nimi problem. Zaczęło się w podstawówce, gdy wprowadzono do mojej szkoły wybory najpiękniejszej dziewczyny i nauczyciele lub samorząd robili słodko , pierdząca otoczkę wokół tego święta. Wszędzie serduszka, różyczki , kolor czerwony na zmianę z kolorem różowym i nadzieja każdej z dziewczyn na to, że dostanie choćby małego kwiatka od któregoś z chłopaków. Ja pewnie jak wiele dziewczyn żyło tylko nadzieją i patrzyło na to , jak inne koleżanki dostają róże i przez cały dzień się z nimi obnoszą. Tak w tym okresie sprawiało mi to przykrość jak pewnie i wielu dziewczynkom w tym wieku. Z biegiem czasu uważam, że to święto jest nie potrzebne, bo uważam , że jeżeli jesteśmy z kimś w związku, to spontaniczne kolacje lub miło spędzone wieczory są bardziej wartościowe niż te wymuszone w jakimś stopniu przez 14nastego lutego. Co do atmosfery szkolnej dla niektórych może i to święto jest czymś miłym, dla innych niestety kończy się łkaniem w poduszkę dlatego też uważam, że takie rozdmuchiwanie go w szkołach jest idiotyczne i nikomu nie potrzebne. Jeżeli chodzi o wyznawanie miłości danej osobie, to nie oszukujmy się ale miłosne wyznania w podstawówce nijak się mają do tych w wieku licealnym , czy studenckim. Jestem zwolenniczką zaskakiwania w dni normalne, bo wtedy faktycznie można być zaskoczonym. Może ta nietolerancja do tego święta ciągnie się od podstawówki ale zdania raczej nie zmienię, szanujmy i kochajmy nasze drugie połowy niezależnie od komercyjnych świąt. :)

Przechodząc do stylizacji myślę, że nadaje się na każdą randkę (nie tylko tą walentynkową). Jest elegancka, nie odsłania za dużo i również nie ma w niej niebotycznie wysokich szpilek, które utrudniają poruszanie się ;). Pamiętajmy o tym, żeby czuć się wygodnie i swobodnie na takich spotkaniach, bo przecież chcemy się skoncentrować na osobie z którą jesteśmy niż na tym, że stopy nas bolą lub sukienka się podwija. Golf wyjęłam z dna szafy i znów powrócił do moich łask. Ogólnie uwielbiam dekolty ale od pewnego czasu zakochałam się w golfach i półgolfach. Czuję się bardziej elegancko? :D  Kolejną moją miłością jest pomadka z golden rose , ubóstwiam ją , kiedy tylko mam możliwość jej używam, bo sprawia wrażenie wypoczętej twarzy. Przynajmniej ja tak to widzę. Skórzane spódnice lubię zakładać zwłaszcza dłuższym wydaniu, ponieważ ładnie podkreślają kształty a na buty polowałam od dłuższego czasu. W końcu kupiłam je w bardzo niskiej cenie, bo tylko za 45 zł i za taką cenę naprawdę nie spodziewałam się, że mogą być tak wygodne. Zaskoczyły mnie zdecydowanie na plus i fajnie wydłużają nogi.
Kończąc post i dopijając lampkę winę zapraszam was do obejrzenia zdjęć i życzę wam jeszcze udanego weekendu i imprez jeżeli na jakieś się wybieracie! :)

























Golf - New Yorker
Bag & Skirt - Mohito
Shoes - Deezee

You Might Also Like

9 komentarze

  1. zestaw idealny na walentynki:) pięknie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ta spódnica jest genialna!:**

    OdpowiedzUsuń
  3. torebka jest cudowna <3 świetnie wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochałam się w torebeczce <3


    Zapraszam do obserwowania:
    Klaudencja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna stylizacja :) Jak dla mnie spódnica wygrywa cały look. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny zestaw
    Rewelacyjna stylizacja i obcasy idealnie dopasowane do całości
    Pozdrawiam
    http://moda-na-obcasach.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubiłam walentynek w szkole, a teraz uwielbiam :3
    Piękna torebka <3

    OdpowiedzUsuń

Katalog blogów

Katalog-blogow.pl

Like me on Facebook

Flickr Images