New year!

00:44:00

Dzisiejsze zdjęcia w poście nieco odbiegają od tych, które zwykle dodaje. Zdjęcia gdzieś w październiku, leżały na dysku i czekały na jakąkolwiek wenę twórczą w kwestii ich obróbki. Wyszło coś totalnie nie w moim stylu, spowodowane nudą w rodzinnym mieście. Mam nadzieję, że komuś w jakimś niewielkim stopniu się spodobają. Jeżeli nie, to trudno. Nie wszystkim się wszystko musi podobać. :) 


Po sylwestrze postanowiłam na chwilę wrócić do ciepłego domu i zrobić sobie wolne. Minął kolejny rok i mówiąc bardzo szczerze, nieprzyzwoicie cieszę się, że dobiegł końca. Naprawdę chyba nigdy nie odczuwałam tak dużej wewnętrznej euforii z tego powodu. 2016 rok owszem w pewnych kwestiach dał mi możliwości rozwoju i pozytywnych emocji. Niestety dopiero w połowie. Na początku miałam problemy z ... nazwijmy , to po imieniu mobbingiem, zazdrością kobiecą, brakiem wsparcia ze strony rzekomych "przyjaciół", , brakiem pomocy z żadnej strony, problemami zdrowotnymi, naprawdę było tego tak dużo, że tak, jestem w stanie stwierdzić iż ten rok należał do najgorszych. Na tak wielu osobach bliskich "niby" się tak "przejechałam", że naprawdę przykro mi o tym pisać. Pod koniec roku ustabilizowałam relacje międzyludzkie i odcięłam się od tych na których nigdy nie mogłam liczyć. Teraz w dobieraniu znajomych jestem bardzo ostrożna i nie przywiązuje się do nich ani nie otwieram. Co do pracy , unikam jak poparzona jakichkolwiek współprac z kobietami , czyli takich, że miałabym z jedną kobietą być sam na sam w jednym pomieszczeniu przez 5 dni w tyg. Stanowczo mówię temu NIE. Trauma, mam nadzieje, że z czasem przejdzie. Z wielkim załamaniem nerwowym poradziłam sobie sama czytając różne psychologiczne książki , motywując sama siebie a teraz unikam po prostu sytuacji, które stanowią dla mnie zagrożenie powodujące powrót do poprzedniego stanu. No nic w tym roku , koniec zamulania, koniec z przykrymi sytuacjami , mam nadzieję, że ani mnie ani was nie dotknął. Z jednej kwestii jeszcze bardzo się cieszę odnośnie roku 2016. Ciesze się, że mój blog w jakimś stopniu się rozwija, że czytacie wpisy, komentujecie, piszecie i ilość obserwujących jednak wzrasta. Jestem bardzo zadowolona, że mam taką swoją mała przestrzeń do pokazywania tego czym się "jaram" i , że posiadam swoje małe miejsce w którym mogę wylać również swoje żale. Dziękuję wam! Teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć :)





















Bodysuit -Zara
Jeans & leggins - New yorker
Heels - Renee

 

You Might Also Like

5 komentarze

  1. Wyglądasz zjawiskowo. Fajne buty na obcasie.
    Pozdrawiam
    http://moda-na-obcasach.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń
  2. Wow awesome looking :) "Have a good day".
    Regards
    Walkindiscount.com

    OdpowiedzUsuń

Katalog blogów

Katalog-blogow.pl

Like me on Facebook

Flickr Images