Off shoulder

21:38:00

Hej! Na początku postu chciałabym bardzo podziękować każdej osobie, która czyta moje posty i je komentuje. Wielką radość sprawiają mi każde wasze komentarze. Na początku wylewałam swoje frustracje i żale po, to aby w jakimś stopniu się wyładować i nie spodziewałam się żadnego odzewu. Cieszę się jednak, że zostałam pozytywnie zaskoczona i dziękuję również tym osobom, które motywowały mnie w chwilach lekkich załamań. <3 Dzięki wam, nie porzuciłam pisania postów a co za tym idzie, blog wzbudza większe zainteresowanie, czego kompletnie się nie spodziewałam. Mam nadzieje, że mój zapał nie zostanie zgaszony podmuchem zimnego wiatru. ;)

Lojalność. Czy ona w ogóle istnieje w dzisiejszych czasach? Nigdy nie mamy pewności, że ktoś nie okaże się tzw. chorągiewką na wietrze. Czy my w ogóle możemy wymagać od kogoś lojalności, czy to jest zbyt egoistyczne? Ja należę do tych osób, które uważają, że jeżeli bardzo bliską osobę dotyka coś złego i przykrego ze strony innej osoby automatycznie obieram odpowiednią stronę. Niestety coraz częściej w relacjach tej lojalności brak, pewnie z tego powodu, że życie tak ukierunkowało nasz tok myślenia, że większość z nas myśli dosyć płytko i szuka w znajomości jedynie korzyści. Nie ważne jakiej. Wielokrotnie byłam świadkiem rozmów, gdy ktoś mówił nie przyjemne rzeczy o osobie z którą współpracuje po to aby zadowolić osobę skrzywdzoną przez tą drugą a generalnie wychodziło tak, że i tak z nią współpracował i tak. Więc pytam, po co zaczynać dyskusję na czyjś temat skoro nie zamierza się skończyć z nim współpracy. Wiele osób pewnie się oburzy i stwierdzi, że lojalny, to może być tylko pies. Uważam troszkę inaczej. Sama wolałabym aby bliska osoba obrała moja stronę w momencie gdy jestem raniona przez osobę trzecią. A co dokładnie mam na myśli? Po prostu uciąć kontakt, nie rozmawiać i nie spotykać się aż do wyjaśnienia sprawy albo dożywotnio. Zawsze wydawało mi się, że w relacjach przyjacielskich jest taka zasada każdemu znana, że stajemy murem za sobą bez względu na to, czy nasza przyjaciółka lub przyjaciel ma racje lub nie, to nie powinno być ważne. Tak samo nie umawiamy się z byłymi swoich koleżanek, to kolejna z niepisanych zasad, które obecnie chyba po prostu zanikają. Nagminnie pod wpływem alkoholu od koleżanek można usłyszeć jak między sobą się kochają i traktują jak siostry, po odparowaniu alkohol jedna za rogiem nawala na drugą. Hipkoryzja. Kiedyś przyjaciółka była jedna dzisiaj dzieci mają tyle przyjaciółek ile bransoletek przyjaźni jest na ręce a tą najlepszą przyjaciółką jest ta od której dostaną ładniejsza bransoletkę, co zmienia się jak w kalejdoskopie , bo na drugi dzień może od innej koleżanki dostać coś ładniejszego. Może jest to lekko dziecinne i żałosne ale wymagam tego samego od innych jak i od siebie.  Trzymajcie się ciepło i korzystajcie może już z ostatniego ciepłego weekendu! Zapraszam do obejrzenia zdjęć :)






















Sunglasses - C&A
Top - Stradivarius
Jeans Jacket - Stradivarius
Skirt - House
Sneakers - Converse





You Might Also Like

4 komentarze

  1. Myślę, że lojalność istnieje, ale stanowi rzadko okaz :)
    śliczna spódniczka

    OdpowiedzUsuń
  2. mam całkiem podobny top, uwielbiam go ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię takie zdjęcia. Widać, że Twój blog jest prowadzony z pasją. Świetna estetyka, wielki plus. :)

    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń

Katalog blogów

Katalog-blogow.pl

Like me on Facebook

Flickr Images